Czy kosmetyki IsaDora z lutowego KissBoxa są przeterminowane?

on wtorek, 14 lutego 2012
Rano dodałam wpis, w którym chwaliłam zawartość otrzymanego dziś KissBoxa. Kiedy pierwsze emocje już opadły, postanowiłam dokładniej przyjrzeć się produktom. Z ciekawości sprawdziłam także kody produkcji kosmetyków IsaDora i oto co pokazał mi dekalkulator.


Z podanych informacji wynika, że błyszczyk został wyprodukowany w sierpniu 2006 (sic!), zaś tusz do rzęs w kwietniu 2009, czyli jest ważny jeszcze maksymalnie przez trzy miesiące - warto o tym wiedzieć.


Proszę, sprawdźcie ważność swoich kosmetyków zanim zaczniecie ich używać. Możecie to zrobić na www.checkcosmetic.net Strona ta nie jest oficjalnym dekalkulatorem kodów, dlatego napisałam już do dystrybutora kosmetyków IsaDora w Polsce z prośbą o wyjaśnienie. Dam wam znać, kiedy otrzymam odpowiedź.

AKTUALIZACJA: Z oświadczenia dystrybutora kosmetyków IsaDora, firmy Baltic Company wynika, że jedynym wiążącym producenta ograniczeniem ważności produktu jest symbol PAO (otwarty słoiczek). Tusz jest więc ważny 6 miesięcy od dnia otwarcia. Ponieważ na błyszczyku takiego symbolu nie ma, sprawa jest teraz wyjaśniana u producenta.

Na stronie www.checkcosmetic.net czytamy,

How long can I keep my cosmetics and be in safe?

Generally speaking, you can keep your cosmetics unopened up to 3 years. This is quite generic term, and can depend from product and manufacturer.

Od was zależy więc, czy będziecie używać produktu, który został wyprodukowany dawno temu. W przypadku kosmetyków ważnych dłużej niż 30 miesięcy tak naprawdę nigdy nie wiadomo, czy jest on już przeterminowany czy jeszcze nie.

Sprawa daty ważności błyszczyka wciąż jest otwarta.

AKTUALIZACJA 2: Błyszczyk jest ważny 12 miesięcy od daty otwarcia, mimo że nie jest to zaznaczone na opakowaniu. Zgodnie z prawem, produkty będące ważne dłużej niż 30 miesięcy, w teorii są ważne wiecznie. Prawdopodobnie dlatego właśnie w sprzedaży mogą być nawet "starocie". Uważam jednak, że każdy powinien wiedzieć jaka jest faktyczna data produkcji błyszczyka/tuszu i sam podjąć decyzję czy używać go czy nie. Jeśli dowiem się czego konkretnego, z pewnością dam wam znać.

Em

87 komentarze:

asia:) pisze...

nie wiedziałam, że taka strona istnieje. Ale to nie ładnie z ich strony jakby okazało się to prawdą:(

Mścisława pisze...

A błyszczyk nie ma jakiegoś dziwnego zapachu ?

Lusterko Em pisze...

@Mścisława, jeszcze go nie otwierałam, tak na wszelki wypadek. Jeśli to prawda, będę chciała go zwrócić.

asia:) pisze...

podając link do stronki wpisałaś dwa razy k :)

nikki pisze...

Właśnie sprawdziłam swoje i mam to samo - tusz ważny góra 3 miesiące, a błyszczyk przeterminowany i to ostro :/ Choć zastanawiam się czy Isadora tak jak inne firmy co kilka lat nie powtarza kodów?

Mścisława pisze...

Pewnie tylko nie rozumiem po co sobie KissBoxy taką antyreklame robią.
Ja zazwyczaj błyszczyki czy cokolwiek śmierdzi mi inaczej niż potrzeba to nawet tego nie używam.

See_G. pisze...

U mnie te same daty ;/

Anonimowy pisze...

heh mozliwe, pierwsze recenzje tego błyszczyku sa z 2004 roku ;-)

Lusterko Em pisze...

@asia:), dziękuję za zwrócenie uwagi!

@nikki, miejmy nadzieję, że tak jest w rzeczywistości.

mart_91 pisze...

Sprawdziłam moje i mam tak samo...jeśli to prawda to grubo pojechali...;/

nikki pisze...

Kochana jak tylko dostaniesz odpowiedź z IsaDory to daj znać. Swoją drogą aż mi się nie chce wierzyć, że chcieli być niby tacy dobrzy by sobie nabić klientów i nagle dają tusz, który już trzeba zużywać, bo inaczej zaraz do wywalenia, a błyszczyk 3 lata aż przeterminowany? Mam jednak nadzieję, że powtarzają kody. A tak się cieszyłam jak otworzyłam tego KissBoxa.

sauria80 pisze...

a mnie wcale, a wcale to nie dziwi - amatorzy jacyś i tyle :O

Kasia pisze...

Ulala, no to niefajnie :/

strī-linga pisze...

hahahaha, ale by były jaja gdyby kiss box wysyłał przeterminowane produkty. dżizas, ale wtopa. czekamy na wyjaśnienie

nikki pisze...

Swoją drogą tak się temu błyszczykowi teraz przyglądam i czy on wam jakoś dziwnie nie wygląda? Bo już jak otworzyłam to jakiś dziwny mi się wydawał, ale myślałam - w końcu zimno na dworze, a w aucie trochę czasu spędził jednak. On nie ma takiej jednolitej konsystencji.

aszle pisze...

Ten kissbox od początku jakiś pechowy jest... =( lipa.

Lusterko Em pisze...

@nikki, jak teraz przyglądam się swojemu błyszczykowi, to widzę, że jest lekko rozwarstwiony.

niecierpek pisze...

U mnie to samo - błyszczyk przeterminowany a tusz terminuje się za 3 miesiące :/

Beauty Wizaz pisze...

nie kręcą mnie te pudła może to i dobrze :)

CHOCAROME pisze...

Kurcze, co za wpadka :(

pani-radosna pisze...

No nie.. Jeśli się okaże, że te Wasze kosmetyki naprawdę są przeterminowane to będzie 'hit' roku. Dlaczego nie zajmują się tym ludzie, którzy się znają/orientują/mają pojęcie?!

nikki pisze...

@ Lusterko Em: no mi to wygląda jakby ta maź kolorująca była osobno, a nabłyszczenie osobno. Dokładnie tak jak ostatnio otworzyłam nabłyszczacz w podobnej tubce od ELF. Tak jak mówię co do błyszczyka myślałam, że może to przez te minusowe temperatury na dworze. W końcu UPS grzanych aut nie ma dla paczek ;) ale mam tego boxa już ze 2 h w domu to przy 20 paru stopniach by już doszedł do siebie.

Ev pisze...

Jeśli to prawda, to naprawdę kiepsko... KissBox kolejny raz dał plamę.

burn-it-up pisze...

Ja trochę sceptycznie podchodzę do takich kalkulatorów.kilka razy wyliczyły mi jakieś kosmiczne daty z przyszłości albo wielu lat wstecz(kiedy konkretny produkt nie był jeszcze produkowany ) :)

Nie mniej jednak,jeżeli byłaby to prawda to bardzo nie ładnie :(.W kwestii rodzimych pudełek ich twórcy są niestety daleko daleko w tyle za zagranicznymi :(

nikki pisze...

@ burn-it-up - często jest tak właśnie, że co parę lat firmy powtarzają kody i wtedy kalkulator może kosmosy pokazywać, ale...jak się przyjrzysz produktowi to zobaczysz na oko, że dziwnie wygląda.

Dorotxy pisze...

no właśnie też mnie błyszczyk zastanowił, bo wygląda jak zważony.....

Anonimowy pisze...

Przecież to nie wina Kiss Boxa tylko Isa Dory. Niby taka selektywna marka - wstyd. Z drugiej strony Kiss box mógł na to zwrócić uwagę, ale może im do głowy nie przyszło, że Isa Dora zrobi taki chwyt poniżej pasa...

Anonimowy pisze...

tja nie wiedzieli heh

nikki pisze...

@ Anonimowy - to KissBox jest jakby sprzedawcą, więc jak można mówić, że to nie ich wina - powinni patrzeć co sprzedają :/

Bella pisze...

No to czekamy...

jolkag78 pisze...

Rewelacja po prostu! Ja swojego jeszcze nie mam ale już nie mogę sie doczekać żeby sprawdzić datę!

Wszystko co mnie zachwyca pisze...

Mój lakier Mollon z pierwszego boxa był źle przechowywany zanim do mnie trafił. Okropnie bąbelkował.. Tak, że nadaje sie tylko pod jakiś brokatowy top.

Femme(Not)Fatale pisze...

Mam nadzieję, że sprawa się pozytywnie wyjaśni, chociaż radocha z kosmetyków, które były najciekawsze, już i tak raczej prysła..

Kolorowy Pieprz pisze...

czy te kody sa wiarygodne? te kalkulatory? balsam który dostałam kiedys do perfum jimmy choo był niby przeterminiwany 3 miesiące a wątpie by naprawdę go produkowali tak dawno i sprzedawali w drogiej drogerii:/

Kolorowy Pieprz pisze...

to nie wina Isa Dory, ktos kupił od nich rzeczy, co ich obchodzi...jak byś kupila śniętą rybe w markecie to też wina rybaka? Isa dora sprzedaje tusz. wazny jeszcze 3 miesiące..prawa nie lamie... to kiss box przekombinował

Lusterko Em pisze...

@Kolorowy Pieprz, nie można sprzedawać przeterminowanych produktów, więc jeśli IsaDora tak zrobiła to oczywiście, że wina leży także po ich stronie.

nikki pisze...

@ Kolorowy Pieprz - masz rację i jeśli chodzi o sam tusz to jest on jeszcze ważny, więc teoretycznie oni umywają ręce, ale jeśli puścili w obieg błyszczyk zalegający im w magazynach ładnych parę lat to już niestety tak pięknie w tej sytuacji nie będzie. Tyle, że właśnie to nie tylko wina tejże firmy, bo skoro znajdzie się przysłowiowy frajer, który chce wykupić cały zapas zalegających im produktów - a przecież utylizacja też kosztuje, tak samo jak przechowywanie w magazynie - to przecież to dla nich czysty biznes zarobić na czymś na czym normalnie mieliby straty. Winą KissBoxa jest to, że nie sprawdzają co kupują.

nikki pisze...

A tak z innej beczki to tak się tu rozgadałam, że aż normalnie muszę cię dodać do obserwowanych ;)

MalaDzikaMenda pisze...

Wiecie co, zaskakujące jest to, ile rzeczy mozna spartolić, trzeci box i jak naraze same nieprzyjemne niespodzianki :) Teraz pwnie team KB powie, ze zrekompresuje to w następnym pudełku - ale co z dziewczynai, które następnego juz nie będa chciały? eh... :(

nikki pisze...

@ Mala - pozostaje wierzyć, że niedługo ruszy GlossyBox i jako, że mają już ugruntowaną pozycję za granicą to u nas tego nie spartolą ;)

Anonimowy pisze...

Powinnni patrzeć, ale kupują produkty od poważnych dystrybutorów. Nie wiem czy którakolwiek z Was mając taka firmę sprawdziłaby daty ważności.

nikki pisze...

Oj sprawdzałaby, sprawdzała, bo niestety polacy posiadają niechlubną łatkę cwaniaków i oszustów - niestety :(

Anonimowy pisze...

myślę że Kiss wiedział w co się pakuje :/ liczył na to że ludzie nie odkryją jajebie traktują nas jak drugą kategorię :/

miya pisze...

Mi się wydaje, że ktoś tu zwyczajnie przekombinował. i raczej stawiałabym na Kissbox. patrząc na zawartość pudełka, na pewno przekracza ona kwotę 25zł, więc podejrzewam, że mogli chcieć przyoszczędzić i dali przeterminowane produkty.
Na pocieszenie powiem, że Optimus (dystrybutor marek selektywnych) ma pełne magazyny przeterminowanych kosmetyków, więc jeśli udaje się wam upolować coś w superokazji, to wcale nie oznacza, że macie świeży produkt :/ Więc kombinatorstwo jest silniejsze od zasad :(

Weronika pisze...

Ja nie mogę znaleść tego kodu ;/

Kolorowy Pieprz pisze...

dlatego ja stawiam na nasze Blog Boxy:) szczerze to żaden jeszcze nie przypadl mi do gustu- z tych takich wysylkowych. kot w worku, nie wiadomo co będzie...więcej zachodu niz zabawy...a z Blog boxa jestem zadowolona do granic mozliwosci....

Lusterko Em pisze...

@Weronika, kod błyszczyka jest na zgrzewie tubki, u góry.

Anonimowy pisze...

Weroniko, na zgrzewie tubki błyszczyka oraz na zakrętce tuszu (białe cyferki)

Anonimowy pisze...

Cóż, chyba nikt do końca z nas nie wie (po za ekipą Kissboxa) na jakich zasadach są pobierane/sprzedawane/kupowane próbki czy pełnowartościowe produkty między marką X a Kissboxem, więc nie ma co gdybać czyja wina. Też czuję się oszukana, bo przecież za to zapłaciłyśmy, ale nie ma co ani kogo oceniać. Trzeba czekać na odpowiedź zarówno Isadory jak i Kissboxa.

MalaDzikaMenda pisze...

Kolorowy Pieprzyku, jakie Blog Boxy?:)

Lady In Purplee pisze...

Ten kalkulator nie oddaje tego jak jest, mi pokazał, że jeden mój kosmetyk dopiero w marcu zostanie wyprodukowany ;)

krzykla pisze...

Sporo było postów na wizażu odnośnie błędnych danych w w/w dekalkulatorze. Jedynym wiarygodnym źródłem pozostaje Isadora.

Lusterko Em pisze...

Zamieściłam we wpisie to, czego dowiedziałam się od dystrybutora.

Anonimowy pisze...

Otworzyłam błyszczyk. Nie pachnie INACZEJ bądź PODEJRZANIE. Pachnie kokosami (nie wiem czy każda otrzymała ten sam smak). Nie wyciskałam z tubki, ale po zapachu ciężko określić, jak dla mnie jest ok. Właściwie gdyby nie to, że ktoś zwrócił uwagę na date, pewnie bym go użyła. Nie widzę w nim nic niepokojącego, ale teraz lekko spanikowałam i wolę czekać na oficjalne ogłoszenie.

in my violet room pisze...

Otworzyłam błyszczy i jest ok. Nie pachnie dziwnie, podejrzanie. Zapach jest kokosowy. Użyłam go kilka razy nic się nie stało. Więc drogie Panie nie panikujmy. Spokojnie. Zniesmaczył mnie fakt, że taka firma jak IsaDora wywinęła taki brzydki kawał. Jeśli chodzi o tusz - mój jest ok. Nie jest suchy,nie kruszy się itp itd. KissBox miał po prostu pecha. Nie stoję za nikim, po prostu czekam na rozwój wydarzeń.

oszka pisze...

dobrze, że pojawiła się informacja o tych kosmetykach. Po otworzeniu kissboxa zauważyłam, że mój błyszczyk jest jakby "rozwarstwiony", ale nie mogłam znaleźć na nim daty ważności. Kilka godzin później trafiłam na Twojego posta...

przekazałam info dalej na moim blogu un-usual.

ernestyna pisze...

Taaa, otwarty słoiczek. Otwarty słoiczek jest ok, jeśli mieści się w terminie przydatności. To tak jak np. z jogurtem jeśli jest ważny do marca, to zjemy go w sierpniu, tylko dlatego że jest zamknięty?
Robiłam ostatnio zamówienie na Paatal.pl i dostałam 4 przeterminowane produkty w tym cień Bourjois wyprodukowany w 2005 roku...

Pepper and Coco pisze...

zamieściłam link do Ciebie w swojej notce... u mnie też błyszczyk rozwarstwiony...

Lusterko Em pisze...

@ernestyna, i co zrobiłaś z tym zamówieniem z paatal? reklamowałaś?

nikki pisze...

Też robiłam zakupy na paatalu i jak już zamówiłam znalazłam wątek gdzie dziewczyny mówiły, że sprzedają przeterminowane kosmetyki. Moje na szczęście wyglądają na jeszcze zdatne do użycia. Choć praktyka ze sprzedawaniem kosmetyków bez dat przydatności i bez dat produkcji jest co najmniej dziwna.

ernestyna pisze...

Tak, reklamowałam. Opisałam sprawę u siebie na blogu :) Z wielkim trudem, ale kasę zwrócili...Już nic od nich nie zamówię!

Lidiakrk pisze...

Jest dokładnie tak jak ernestyna pisze - nie liczy się tylko data otwarcia. Porównanie z jogurtem jest trafne - też są dwie daty - do kiedy można spożyć i ile można trzymac otwarty. Jasne, że część jogurtów może być "dobra"(smaczna, bez widocznej pleśni) po dacie, ale to nie znaczy, że są zdatne (i bezpieczne) do spożycia. Dziwi mnie wytłumaczanie IsaDory, pracowałam w laboratorium kosmetycznym i nikt by nie wziął na siebie takiej odpowiedzialności, żeby mówić, że liczy się tylko data otwarcia.
Co do kissboxa - dobrze że reszta produktów całkiem fajna.

Toldinka pisze...

Kurczę, coraz mniej mnie zachęca ta idea boxów. No chyba Blogboxów :D

Mallene pisze...

A ja mam sklep Paatal u siebie w mieście, nie wiedziałam, że sprzedają podróbki. Że tak powiem, jestem w lekkim szoku..
Jesteście pewne?

Atina pisze...

dzięki za link do strony z dekalkulatorem, na pewno mi się przyda:)
a co do IsaDory to mam nadzieję, że sprawa wyjaśni się pozytywnie:)

Lusterko Em pisze...

@Mallene, z tego co widzę nikt nie napisał, że Paatal sprzedaje podróbki...

Mallene pisze...

tfuu chodziło mi o przeterminowane kosmetyki

Anonimowy pisze...

UWAGA!

KUPOWAŁAM W DUGLASIE CIENIE ISADORY I MI POKAZAŁY W DEKALK LIPIEC 2006. Oddałam je ale nry spisałam. Poszłam do Superpharmy i oni mieli te same numery mimo ze cienie dopiero przyszły do nich. czasami nr to nie data produkcji a data zatwierdzenia składu czy coś w ten deseń:) kiedys się o tym dowiadywałam.

Mallene pisze...

Anonimowy- ja swojego czasu pracowałam w laboratorium kosmetycznym i z tego co pamiętam, czasami wybijało się date/kod tylko na kartoniku, a czasami inna data/inny kod była na produkcie, a inna na kartoniku. Ale zawsze była to data produkcji.

oszka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
oszka pisze...

a powiedzcie mi bo mam dylemat: na błyszczyku mam trzy kody. Pierwszy to ten na "zgrzewce" u góry: 316089 (wg kalkulatora przeterminowany), drugi na naklejce przy kodzie kreskowym 118307 (wg kalkulatora ważny, i to jeszcze długo) i trzeci pod nalepką, również przy kodzie 118300 (wg kalkulatora przeterminowany niedawno).

Którym się sugerować, bo zgłupiałam...

Mallene pisze...

oszka nie jestem pewna, ale z tego co pamiętam jak pracowałam przy produkcji błyszczyków - data produkcji produktu to ta na naklejce..

Annathea pisze...

To porównanie z jogurtem troche na wyrost, w tych kosmetykach nie ma zywych bakterii, które się mnożą.
Jestem coraz bardziej ciekawa rozwoju wyfarzeń, zwłaszcza tego co KissBox dostanie od Isadory w oświadczeniu.
Swoją drogą biedni oni. Jak nie urok to przemarsz wojsk. A to pudełko naprawdę fajne, poprzednie też miało niezłą zawartość. Czyli się starają.

nudynapudy pisze...

mój błyszczyk na pierwszy rzut oka wygląda na przeterminowany;/ jest rozwarstwiony i to bardzo... na początku myślałam, tak jak ktoś tam wyżej, że to wina minusowej temperatury na zewnątrz ale ewidentnie jest coś z nim nie tak... chamstwo. już więcej nie kupię kissboxa... makabra... za granicą jakoś nie ma takich wtop, a i produkty są 100X lepsze.

Lidiakrk pisze...

@Annathea - pod jogurt podstaw dowolny inny produkt żywieniowy - soczek, mrożonkę;)

Kolorowy Pieprz pisze...

witaj...mam dla Ciebie ciekawostkę...mój róz który ma juz jakieś 8, 9 lat...w kalkulatorze wyszedł następująco: zostanie dopiero...wyprodukowany w kwietniu!
http://kolorowypieprz.blogspot.com/2012/02/sprawdzanie-daty-kosmetykow-po-numerze.html

bezgustu.com pisze...

Heh, jeżeli to ma wieczną datę wazności to świetnie...a jaką mamy pewnosc, że od 2005 nikt tego nie otworzył? Poza tym dlaczego na wyjaśnienie takiej sprawy czeka się dwa dni...

MalaDzikaMenda pisze...

Dla mnie to jest smieszne, żeby oficjalny dystrybutor na PL nie potrafił odczytać kodu z opakowania produktu, który rozpowszechnia i musiał w tej sprawie pisać do Szwedów. Kpina jakas.

bonnie pisze...

Z tego co wiem kody mogą się powtarzać, ale co 10 lat. Więc te błyszczyki raczej młodsze nie będą.

MARTA pisze...

szok/horror!

MałyTipratikon pisze...

Ja mam błyszczyk z 2002 r - wakacje, ba otwarty w tym roku i żyję. wciąż ma ten sam cudny zapach, konsystencję i krzywdy mi nie zrobił. niestety była to edycja limitowana, więc używam go tylko na wyjątkowe okazje, dlatego mam go prawie 10 lat.

Anonimowy pisze...

Moj blyszczyk jest ok ladnie pachnie i nie jest ani porozwarstwiany ani jakis z kluchami na probe tez sie nim posmarowalam i krzywdy mi nie zrobil a tusz jest swietny. Nawet moze kupie sobie pelnowymiarowy produkt :) A co do KissBoxa to nie jest ich wina skad mogli wiedziec. Ja tam nigdy daty nie sprawdzam uzywam kosmetykow i zyje nic sie nigdy nie stalo pozatym jesli faktycznie blyszczyk jest dlugo przeteminowany to IsaDora powinna sie wstydzic fajna reklame sobie robia...Mi sie kissbox w 100 procentach podoba i jestem bardzo zadowolona.

Asqua pisze...

Hmmm, już sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Na razie błyszczyk leży i go nie ruszam, tusz może będę próbować, ale nie zmienia to faktu, że straszna kicha z tym wyszła ;/

nikki pisze...

Ktoś tu chyba się mocno w głowę walnął i stracił resztki inteligencji (mam na myśli tych z IsaDory) - od kiedy kosmetyki są ważne wiecznie? To po co firmy co i róż produkują kosmetyki jak mogą sobie walnąć jedną większą produkcję raz na 50 lat ;)

nikki pisze...

A do tych co lubią przeterminowane kosmetyki - życzę powodzenia w ich używaniu ;)

ernestyna pisze...

Też gratuluję tym,które z miłą chęcią używają przeterminowanych kosmetyków. Anonimowy napisał, że użył błyszczyka ID i nic mu się nie stało. Brawo! Żeby coś się stało trzeba długo stosować takiego starocia! Miałam przykre doświadczenia z takimi kosmetykami przez moją nieuwagę. Przeterminowany cień sprawi, że spuchnie powieka, puder, podkład zapcha cerę, spowoduje wysypkę lub łuszczenie się skóry. "Znawczynie" kosmetyków...W sumie to dobrze wiedzieć kto nie ma pojęcia o czym bloga pisze...

Miss Makeup pisze...

Ja miałam takie doświadczenie z podkładem MNY Super Stay 24h,nie miałam nagdy zapchanych porow po jego życiu nawet,a(używam go od czasu do czasu bo przesusza moją skóre,i ostatnio wyżucilam go bo po jego użyciu okropnie mnie obsypało.Natomiast kupiłam raz na ^^promocji^^ błyszczyk z loreal glam shine,i co sie okazalo ? był przeterminowany,po pierwszej aplikacji wyskoczyla mi okropna opryszczka!
dlatego wszelakie kosmetyki dobrze przeglądam zanim je kupie:*

Prześlij komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...